środa, 22 sierpnia 2012

Recenzja kosmetyków z lipcowego GlossyBoxa cz.1

 Hej Kochani!!!

Recenzja miała być już dawno, ale jakoś nie mogłam się za nią zabrać :) Kosmetyki z lipcowego GlossyBoxa bardzo przypadły mi do gustu i wszystkie stały się moimi ulubionymi, mam jednak swoich zdecydowanych faworytów, ale o tym w następnym poście.


Miałam jej nie otwierać, ale miałam w sobotę (18.08) wesele siostry i stwierdziłam że ja wypróbuję. Bardzo fajna maskara. Daje delikatny efekt pomalowanych rzęs, troszkę je skleja, ale mi to nie przeszkadza. Długo utrzymuję się na rzęsach, nie osypuje się, nie robi grudek. Pokarze Wam jak wygląda na oku, tylko za jakiś czas jak zrobię z nią jakiś makijaż do następnych postów :) jedyne czego mi w niej brakuje to podkręcenia, mam dość długie rzęsy i nawet całkiem gęste, ale niestety są proste :( więc jak by ta maskara jeszcze podkręcała rzęsy to byłą bym wniebowzięta ;D


Krem dobrze nawilża i pielęgnuje delikatną okolicę oczu. Redukuje opuchliznę, cienie pod oczami jak i efekty zmęczenia.  Nie zauważyłam żeby redukował lub zapobiegał tworzeniu się zmarszczek bo tak owych (bardzo widocznych) jeszcze nie posiadam, może to zasługa tego kremu kto wie :P ale myślę że to raczej kwestia tego ile mam lat. Nie uczulił mnie, dobrze i szybko się wchłaniał, więc nadaje się również pod makijaż.

Kolejna część recenzji Lipcowego pudełka w następnym poście. Dzisiaj żeby było tematycznie produkty do oczu :)


Pozdrawiam








AKTUALIZACJA:


Tak tusz prezentuje się na rzęsach. Bardzo podoba mi się ten naturalny efekt jaki daje na rzęsach.

A Wam jak się podoba??

3 komentarze:

  1. Pokazuj tusz na rzęsach ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. podoba mi się Twój blog, dlatego proponuję wzajemne obserwowanie :) Co Ty na to? Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń